|
|
Dzień w którym... nie bedę musiał pracować - inwestycje
Jakiś czas temu przeczytałem ksiażkę Bogaty ojciec, Biedny ojciec, Roberta Kiyosakiego. Od tamtego czasu zastanawam się w jakie sposób przełożyć zapisane tam porady na temat inwestowania na naszą POLSKĄ RZECZYWISTOŚĆ.
- kraj, w którym zwykło sie żyć od pierwszego do pierwszego
- kraj, w którym przeciętne wynagrodzenie wynosi 2500, a kilkadziesiat procent z tego zabierają różnego rodzaju ustawowe skladki...
- kraju, w którym poniżej minimum socjalnego żyje ok. 60% społeczeństwa...
- kraj, w którym co piąty polak zaciąga kredyty na bierzące wydatki...
Gdzie miejsce na inwestycje?
Poradnik (na który możesz zapisać się poniżej), stworzyłem w celu podzielenia sie moimi poszukiwaniami na temat inwestycji jakie można zrobić w tym kraju.
Co robić by pewnego dnia położyc sie pod gruszą popatrzeć w niebo i powiedzieć:
W tej chwili moje aktywa zarobiły dla mnie 100 zł, poleżę jeszcze minut, a zarobię na nowy telewizor.
|
Może to trochę niedorzeczne, ale tak to właśnie działa! Droga nie jest prosta, coś o tym wiem, sam jeszcze jej nie przeszedłem... dziennie w ten własnie sposób: "leżąc pod gruszą" moje aktywa zarabiają kilka do kilkudziesięciu złotych...
Co lepsze na koncie prawie zawsze mam saldo zbliżone do zera... a to tylko dlatego, że nie trzymam pieniędzy w przysłowiowej "skarpetce". Sataram się robić wszystko by one na mnie pracowały!
Niech pieniądze za mnie pracują!
Moim celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której moje wydatki będą równe przychodom z aktywów. Bym mógł przestać pracować! A jedynie nadal powiększać aktywa, robiąc to dla przyjemności, nie dla pieniędzy...
Zapis na BEZPŁATNY emailnowy poradnik Małego Inwestora:
|